(zdjęcie z neta)
Jesteś mamą i robisz milion zdjęć swoim pociechą ? To zupełnie naturalne.
Zwróć uwagę, że ilość zdjęć jest odwrotnie proporcjonalna do wieku dziecka. Im dziecko starsze, tym mniej zdjęć jesteś w stanie zrobić. bo albo ucieka, albo po prostu nie ma na to ochoty.
Kiedy Zosia była mała, mogłam jej robić milion zdjęć, teraz jest ciężko zrobić jakiekolwiek, bo jest ciągle w ruchu i każde zdjęcie jest rozmazane. Ja jako matka nie mam serca zmuszać jej do jednej pozycji, bo dla niej to żadna frajda a zdjęcia wymuszane nie mają swojego uroku.
Osoby posiadające instagram'a pewnie wiedzą kim są #instamamy.
Ja rozróżniłam 3 rodzaje instamatek:
1. Zwykłe szare myszki
Są to mamy, które mają instagrama, i prowadzą go dla siebie, nie zważając na ilość lajków i followersów. Nie dodają dziesiątek zdjęć, a raczej wrzucą coś sporadycznie. Takie mamy chyba lubię najbardziej. Tam nie znajdziecie sztucznie pozowanych zdjęć i lokowania setek produktów.
2. Chwalipięty
Są to mamy, które wstawiają po 10 zdjęć różniących się tylko miną bądź ułożeniem ręki czy nogi. Takie mamy zazwyczaj zbierają mało lajków, a użytkownicy nie przywiązują do nich uwagi.
3. Instablogerki
Mamy, które wykorzystują instagram i zdjęcia dzieci do reklam i zarobków. Trochę to przykre, bo gdyby nie słodka istotka, to nikt o tych mamach nie miałby pojęcia.
Na koniec ciekawostka: Słyszałyście, że na insta można kupić sobie followersów i że podobno to teraz bardzo modne? Szkoda tylko, że w ten sposób oszukuje się ludzi. Jedna z mam, którą obserwuje na instagramie, zdradziła ostatnio, że istnieje jakaś aplikacja, która za nas komentuje zdjęcia, tylko po to, abyśmy byli aktywni. Dla mnie to chore, bo co to za frajda z prowadzenia takiego konta?
A wy korzystacie z instagrama? Zostawcie namiary do Was w komentarzu.
Nas znajdziecie Tu -> INSTAGRAM
Więcej nas również na FACEBOOK'U
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz